Blog

My perspective, nothing more nothing less

 

rzeka

Mieszkam tu. Lubię to miasto. Lubię też rzekę, to Ona tworzy to miasto, definiuje i określa. Tożsamość miasta jest nierozerwanie związana z Wisłą, marsz niepodległości czy maraton warszawski nie istniały by w dzisiejszej postaci gdyby jej nie było. Dzieli też miasto, fizycznie i symbolicznie. Niemniej Lubię. Bardzo.

Historia jednej fotografii

Życie dziwnie splata losy. Lubi zaskakiwać. I tak, tym razem zostałem zaskoczony w najmniej oczekiwany sposób. Duże wyróżnienie, tym dla mnie ważniejsze ze przyszło ze strony z której nigdy bym się nie spodziewał (do którego nigdy nie pretendowałem). Jedna z moich fotografii została użyta na lekcji języka. Wywołała żywą dyskusje o czym ona tak naprawdę jest, jakie emocje obrazuje. Niezmiernie mnie to cieszy i kiedy fotografia skłania do zastanowienia, do refleksji czy wręcz budzi emocje…   Wielkie podziękowania dla pani Marty za pomysł oraz szkoły Montessori Elipsoida za otwartość.   Oto tak koło zatoczyło krąg i nieoczekiwanie dla mnie samego stałem się niejako częścią systemu edukacji.  
Nov 14

Make love, not War

For all my friends from Paris, it was terrible blow to European values. Our values are threatened, we grew over the centuries, don’t let them to destroy it. There is NO permission for terror.   PS: I never found proper title for below image till now, now I know, “Make love, not war”

FotoArtFestival / Bielsko-Biała

FotoArtFestival… Bielsko-Biała… gdzie to? pewnie wielu z was sięga właśnie po mapę.   BB znana jest z dwóch rzeczy:  FotoArtFestival’u oraz z Fiata 126p potocznie zwanego maluchem. Kultowego pogromcy szos z ubiegłego wieku!  Obie nieodłącznie przeplatają się tworząc niepowtarzalny klimat miasta.   Warto odwiedzić miasto w październiku przy okazji festiwalu, który gromadzi tłumy miłośników dobrej fotografii oraz światowej klasy fotografów by zwolnić i w klimacie slow porozmawiać o fotografii.   Z gości naprawdę wielkiego formatu, którzy zaprezentowali swój “body of work” na maratonie autorskim to z pewnością Maciek Nabrdalik z przekrojowym materiałem o swoim dorobku artystycznym, Ernesto Bazan z niesamowicie wysmakowaną perspektywą Kuby,  Petrut Calinescu z nostaligiczną opowieścią o zamianach zachodzących w swojej Rumunii.  Czy wreszcie Zed Nelson z Love Me i Gun Nation, gdzie granica eksploatacji tematu została przesunięta bardzo daleko, Irina Popova z mocnym materiałem o patologiach trawiących Rosję. Jednak najwartościowszą jego częścią była rozmowa z fotografami profesjonalistami i amatorami. Kilku z nich mogę zaliczyć do bliskich przyjaciół.    

Ernesto Bazan

Intymna i przejmująca fotografia, mógłbym pisać więcej ale po co? Trzeba samemu zmierzyć się z mistrzem. Polecam każdemu zapoznanie się z fotografią tego niesamowitego człowieka. Wystawę można obejrzeć w Bielsko-Białej na FotoArtFestival   http://www.fotoartfestival.com/   http://www.bazanphotos.com/   https://www.facebook.com/FotoArtFestival/videos/10153638013822311/    

Georgia differently

Sometimes fate lobe us pranks. This happened to me, something struck me before the trip to take old analog camera and a handful of Fuji slide. I did not know why, until the Nikon refused to cooperate during the holidays. Medium, which forced me to think about before every touch of the shutter, is it worth it? whether I want to show? It reminded humility and the need for communication between humans, technology today allows you to slip unnoticed, register things superficially. Paradoxically, very glad with the broken Nikon, and next time I will take more slides 😉
Sep 15

#pkin

  #warsaw #warszawa #vscopoland #vsco #iger #igers #igerspoland #igerswarsaw #igerwarsaw #igers #life #color #follow #street #woman