z czarnego pudełka

Kiedy już wszystko ogarnę to zaglądam do puszki z niewołanymi filmami. Czekają one cierpliwie, jakby w zapomnieniu na swoją kolej. To zawsze nie wiadoma. Co tam będzie? Ta ekscytacja kiedy pierwszy raz widzę negatyw i wiem to będzie fajny wieczór 🙂

rzeka

Mieszkam tu. Lubię to miasto. Lubię też rzekę, to Ona tworzy to miasto, definiuje i określa. Tożsamość miasta jest nierozerwanie związana z Wisłą, marsz niepodległości czy maraton warszawski nie istniały by w dzisiejszej postaci gdyby jej nie było. Dzieli też miasto, fizycznie i symbolicznie. Niemniej Lubię. Bardzo.

Georgia differently

Sometimes fate lobe us pranks. This happened to me, something struck me before the trip to take old analog camera and a handful of Fuji slide. I did not know why, until the Nikon refused to cooperate during the holidays. Medium, which forced me to think about before every touch of the shutter, is it worth it? whether I want to show? It reminded humility and the need for communication between humans, technology today allows you to slip unnoticed, register things superficially. Paradoxically, very glad with the broken Nikon, and next time I will take more slides 😉